
Argali to zwierzę symbolizujące siłę i upór. To niezwykła, dzika owca, która mimo swoich niemałych gabarytów (dorosłe osobniki osiągają masę do 180 kg) potrafi zwinnie przemierzać strome nachylenia gór. Taki też próbuje być nasz tytułowy przetwornik cyfrowo-analogowy. Z jednej strony dynamiczny i transparentny, a kiedy trzeba potrafi być łagodny, przejmujący oraz gładki. Czyżby dr Jekkyl i Mr Hyde?
Początki bywają trudne…
Nie ukrywamy, że do projektu własnego DAC’a podchodziliśmy dość sceptycznie. Niemniej jak już się dostało lutownicę, to od czegoś trzeba zacząć. Wiedzieliśmy, że chcemy przetwornik oparty na kościach BurrBrowna, do tego najlepiej legendarnych PCM1704. Niestety, zdobycie tych kości do łatwych nie należy. Trochę poszukaliśmy i udało nam się kupić płytkę PCB opartą na kościach PCM 1702.
Po wnikliwej selekcji do płytki dobraliśmy kondensatory i wzmacniacze operacyjne, na które zdecydowaliśmy się po kilkumiesięcznych testach. Całość po zlutowaniu prezentowała się dość dobrze. Zlutowaną płytkę połączyliśmy z transformatorem toroidalnym w wersji audio supreme z toroidy.pl, a projekt obudowy zrealizowaliśmy dzięki usługom sklepu modushop.pl.
Budowa i specyfikacja


Przetwornik staraliśmy się stworzyć bez kompromisów. Bardzo dobre komponenty oraz topowy transformator sieciowy to jego bardzo mocne punkty. Całość wieńczy obudowa Galaxy z 10 milimetrowym przednim panelem ze szczotkowanego aluminium. Daje nam to pięć kilogramów czystej wagi. Pod tym względem Argali robi na każdym pozytywne wrażenie. Ale co więcej? Na samej płytce mamy łącznie cztery kości przetwornika Burr-Brown PCM1702, po dwie na kanał. Zastosowany filtr to znany i sprawdzony w tym układzie DF1704. Na papierze brzmi świetnie.
Wiele czasu poświeciliśmy na dobranie wzmacniaczy operacyjnych. Mamy ich tu w sumie dziesięć, po pięć na kanał. Po cztery w sekcji I/V i w filtrze oraz dwa w buforze. Wybór padł na OPA604, AD797 oraz OPA627. Po drodze przetestowaliśmy też kilka modeli dyskretnych wzmacniaczy operacyjnych, m.in. Muzgaudio oraz Burson Vivid Classic. Co z tego wyszło? Chyba tylko tyle, że dyskretne opampy pójdą na sprzedaż.
Z tyłu obudowy mamy po parze wyjść z-/i niezbalansowanych XLR oraz RCA. Do tego cały komplet wejść cyfrowych COAX, optyczne, oraz AES/EBU. Z premedytacją nie wyposażyliśmy przetwornika w wejście USB oraz moduł Bluetooth.

Brzmienie
Argali w naszym systemie musiał stanąć do kilku pojedynków. Porównaliśmy go mi.n. z wbudowanym przetwornikiem w streamerze Atoll ST300, Toppingiem D90SE, Eversolo z8, Denafripsem Pontus, odtwarzaczem CD Denona DCD-3000NE oraz naszym odkryciem, czyli Małą Czarną Kostką.
Po kilku miesiącach użytkowania jesteśmy pewni, że Burr-Brown PCM1702 plus Ayon to przepis na sukces. Razem z Cyrusem w roli transportu zgrał się doskonale. W tym zestawieniu otrzymujemy brzmienie przestrzenne, dynamiczne oraz przy tym wszystkim bardzo plastyczne. Argali potrafi to połączyć i zachować odpowiedni balans między rozdzielczością, a muzykalnością.
Mark Knopfler i Down The Road Wherever
Do naszego testu wybraliśmy kilka, naszych dobrze osłuchanych płyt. Zaczynając od Marka Knopflera i albumu drogi Down The Road Wherever. Dziewiąty solowy album Knopflera ukazał się w 2018 roku i został nagrany w londyńskim British Grove Studios. Za produkcję odpowiadali Mark Knopfler i Guy Fletcher. W nagraniach uczestniczyli między innymi Glenn Worf na basie, Ian Thomas na perkusji, Danny Cummings na instrumentach perkusyjnych, Nigel Hitchcock na saksofonie oraz Tom Walsh na trąbce.
Jednym z naszych ulubionych utworów na tym albumie jest Nobody’s Child. Nie chodzi w nim o szczegóły, czy jakość realizacji, a o nastrój i emocjonalność i z tym ten przetwornik radzi sobie doskonale. Utwór brzmi w sposób bardzo angażujący, lekko melancholijny i niezwykle klimatyczny. PCM1702 idealnie sprawdza się w tego typu muzyce.

Diana Krall Turn Up The Quiet
Kolejną płytą, którą wybraliśmy do testu jest japońskie wydanie albumu Diany Krall Turn Up The Quiet. Wokal Krall brzmi przekonująco, jest nieco wysunięty do przodu, ale nie mamy poczucia żadnej przesady. Bez problemu wyłapiemy pojedynczy oddech, czy nawet niewielkie zmiany nacisku, jak i innych elementów modulacji głosu kanadyjskiej artystki.
Przy tym na uwagę zasługuje czarne tło. Słuchając naszego systemu z tym przetwornikiem mamy poczucie niezwykłego spokoju między poszczególnymi dźwiękami. Wokal ma ciało, fakturę i swoją własną przestrzeń. To charakterystyczna cecha tego układu. Czy puścimy Dianę Krall, Medlody Gardot, czy Leonarda Cohena, nasze odczucia są tożsame.
Bluszcz Hobby
Wybierając coś z zupełnie innej półki, postawiliśmy na ostatnią płytę Bluszczu „Hobby”. To bardzo dobry kontrast dla muzyki Marka Knopflera i Diany Krall. Jeżeli ktoś uważa, że PCM1702 jest dobry wyłącznie do jazzu i wokali, tutaj szybko zmieni zdanie. Argali bardzo dobrze radzi sobie z dynamiką elektroniki. Niskie tony są zwarte i sprężyste. Całość brzmi uporządkowanie. Nie mamy poczucia żadnej nerwowości, ani cyfrowego ziarna. BurrBrown potrafi nawet dynamiczną elektronikę pokazać w gładki, analogowy sposób, nic przy tym nie tracąc.
Kiedy porównamy to do współczesnych przetworników, jakim jest ESS Sabre użyty m.in. w Denonie DCD-3000NE to mamy niemały dysonans. Argali z Cyrusem wygrywają niemal w każdym aspekcie z odtwarzaczem CD za 11 tyś. zł, a wydaje się, że i z odtwarzaczami z jeszcze wyższej półki, ta para nie stałaby na straconej pozycji.
Posłowie
Czego nie wybierzmy do słuchania, muzyki wokalnej, akustycznej, elektronicznej, czy klasycznej, Argali radzi sobie za każdym tych gatunków dobrze lub bardzo dobrze. Co najważniejsze, to, że brzmi niezmiernie muzykalnie. Pokaźna głębia sceny, która wydobywa wszystkie „przeszkadzajki” z każdego nagrania. Mimo tak wielu dźwięków nic nas nie przytłacza, a do tego czerpiemy przyjemność z odsłuchów. Na podobne przetworniki zwróciliśmy uwagę m.in. stronie najlepszeodtwarzacze.pl. W słowach autora bloga przy teście PCM1701 x4 18bit DAC, że to „High end za grosze” nie ma ani grama przesady. Szczerze polecamy!

