Gramofon Rega Planar 2. Test.

W ostatnich latach w pięknych tematycznych czasopismach jak i w sieci możemy sporo przeczytać o powrocie do łask płyt winylowych. Być może nie jest to nawet chwilowy trend. Gramofon ma w sobie coś magicznego, a w połączeniu ze wzmacniaczem lampowym i dobrze wytłoczonym czarnym krążkiem potrafi nas zabrać do innego świata. 

Gramofon Rega Planar 2 miał być tym, który spełni nasze niewygórowane oczekiwania. Po pierwsze powinien być nieskomplikowany, a po drugie mieścić się w założonym budżecie. Rega to jeden z najbardziej znanych producentów gramofonów w analogowym świecie, a seria Planar to wielokrotnie nagradzane produkty, między innymi przez ceniony brytyjski magazyn What Hi-Fi?. 

Czy okazał się przemyślanym i dobrym wyborem? Do pewnego etapu, na pewno.

Budowa

Gramofon po wyjęciu z pudełka jest niemal gotowy do użycia. Po wykonaniu zgodnie z instrukcją kilku prostych czynności można słuchać czarnej płyty.  

Plinta Regi Planar 2 jest wykończona na czarny połysk i pokryta warstwą akrylu. Dostępna jest jeszcze jedna wersja biała i czerwona, również w wersji na wysoki połysk. Szklany talerz grubości 10 mm spoczywa na plastikowym subtalerzu. Na talerzu spoczywa czarna filcowa mata. 

Ramię gramofonu to model RB220, który otrzymał wiele modyfikacji, względem swego odpowiednika ze starej generacji. Ramię otrzymało nowe łożyska kulkowe o bardzo niskim współczynniku tarcia, a także jest wyposażone w całkowicie automatyczny anty-skating, co nie dla każdego będzie plusem. Na fabrycznej wkładce wszystko działa znakomicie, nam później przy próbie zabawy z innymi wkładkami mechanizm ten nastręczył kilku problemów. Ramię nie ma możliwości żadnej regulacji, poza wspomnianą wagą nacisku wkładki. Minusem jest także zainstalowany kabel RCA, którego bez użycia lutownicy nie da się wymienić.

Niewątpliwym atutem Planar’a 2 jest za to 24V niskoszumowy silnik gramofonu. Gramofon można rozbudować o tak zwany performance pack, czyli wkładkę Rega Bias, biały pasek napędowy i solidną wełnianą matę. Dodatkowo można zainwestować w zewnętrzny zasilacz Regi, który umożliwi elektroniczne przełączanie prędkości obrotów talerza.

Fabrycznie zamontowana wkładka to Rega Carbon, jest to wkładka typu MM, która ma napięcie wyjściowe 2,5 mV dla 1 kHz.

Brzmienie

Nasze wrażenia odsłuchowe gramofonu Regi opiszemy w dwóch konfiguracjach, z fabrycznie zamontowaną wkładką Rega Carbon oraz z „małym ulepszeniem”, czyli Regą Exact:)

Na pierwszy ogień poszła płyta Kultu i utwór Do Ani. Dźwięk jest bardzo otwarty, dynamiczny z dobrze nasyconą średnicą i poprawnym basem. Kiedy zmieniamy wkład na Exact doznajemy natychmiastowej poprawy w każdym paśmie. Bas schodzi niżej, jest bardziej szczegółowy, zdecydowanie lepiej kontrolowany, a średnica pozostaje dalej ciepła, ale dużo lepiej nasycona z dodatkową masą szczegółów, góra zaś nieco wycofana, ale z dobrą prezentacją i odpowiednią dozą powietrza. Muzykalność to jeden z większych atutów tego zestawu. Wokal Kazika Staszewskiego jest głęboki, ładnie nasycony barwą, a do tego szczegółowy. Przy kolejnych próbach ulepszania toru analogowego płyta Kultu stała się poniekąd dla nas płytą testową. Płyty ze „stajni” SP Records słyną z doskonałej jakości tłoczenia, nie inaczej jest i tym razem. 

Łagodząc nieco repertuar wybraliśmy klasyk, Marek Grechuta Anawa z płytą Wiosna – Ach to Ty. Egzemplarz wydany w 1987 roku, a dla porównania w płytotece posiadamy również wersję z 2016 roku. Odkąd Jesteś rozpoczynający pierwszą stronę brzmi ciepło, gładko, z nieco wysuniętym w stronę słuchacza wokalem. Głos Marka Grechuty jest jednak nieco zamknięty, ograniczony do pewnej przestrzeni. Tło stanowi spójną całość, nie doszukamy się w nim wielu szczegółów, ale płyty słucha się przyjemnie. Sytuacja poprawia się po zmianie wkładki na Exact, średnica staje się bogatsza, a góra nabiera powietrza. Aż dziw bierze, że płyta ma już ponad 30 lat. 

Kiedy nastawiliśmy kolejny czarny krążek, tym razem duńskiej grupy Myrkur, różnica między wkładami stała się jeszcze wyraźniejsza. Odtwarzając utwór Ella z albumu Folkesange Rega Planar 2 z wkładką Exact kreowała większą sceną muzyczną, z lepszą separacją instrumentów i dużo większą dawką emocji. Bas był bardziej szczegółowy i był lepiej kontrolowany. Bicie serca rozpoczynające utwór i wchodzący wokal Amalie Bruun zapierały dech w piersiach.

Bez względu jaki rodzaj muzyki wybierzemy, gramofon Rega Planar 2 się wybroni. Rega P2 z wkładką Carbon gra poprawnie, płynnie. Nawet gorszej jakości tłoczenia są traktowane przez gramofon z wyrozumiałością. Najwyższa wkładka brytyjskiego producenta w rodzinie wkładów z ruchomym magnesem (MM) to niewątpliwe ulepszenie całego toru. Niestety, żeby nie było tak pięknie w trakcie użytkowania gramofonu Regi z wkładką Exact pojawił się problem, który w niedługim czasie skłonił nas do nowych poszukiwań.

Problem naszej Regi Planar 2

Mimo początkowego zadowolenia z gramofonu, szczególnie z ulepszonym wkładem, na długo Rega Planar 2 u nas się nie zadomowiła. W trakcie użytkowania, zaraz po wymianie wkładki Carbon na Exact pojawił się problem ze śledzeniem przy wewnętrznej części płyty i nie chodzi tu wcale o problem IGD. Dochodziło do zapętlania, ramię z wkładką w pewnym momencie zatrzymywało się i nie przechodziło dalej. W początkowym etapie problem dotyczył głównie płyt ze starszego tłoczenia, ale wraz upływem czasu nie było reguły, czy nowe, czy stare wydanie. Mimo wielu prób kalibracji wkładki w możliwym zakresie, otarcia się o serwis, nie udało się nam rozwiązać problemu. Brak możliwości skorygowania anty-skatingu miało tu chyba kluczowe znaczenie. W przypadku kiedy ramię współpracowało z fabryczną wkładką Carbon, problem nie występował. Sytuacja była tak frustrująca, że ograniczała możliwość cieszenia się magią czarnego krążka. 

Powyższa sytuacja nas wiele nauczyła, przede wszystkim tego, że w naszym przypadku możliwość modyfikacji wielu parametrów ustawienia gramofonu ma olbrzymie znaczenie. Gdybyśmy to wcześniej wiedzieli pewnie byśmy się zdecydowali na inny gramofon albo wyższy model tego producenta, czyli Regę Planar 3, która między innymi ma lepsze ramię. 

Posłowie

Rega Planar 2 z wkładką Carbon to dobry gramofon na początek analogowej przygody, szczególnie dla kogoś, kto nie będzie miał w najbliższych planach dalekosiężnych modyfikacji. Otrzymujemy wówczas dźwięk przyjemnie ocieplony, miękki z zaznaczonymi dolnymi rejestrami. W innym przypadku razem z Jagodą polecamy gramofony z możliwie jak największym zakresem regulacji. 

System odsłuchowy:

Wzmacniacz: Yamaha A-S701 (test),

Przedwzmacniacz gramofonowy: Lehmannaudio Black Cube SE II (test), Fezzaudio Gratia,

Źródła: Pro-ject X2,

Zestawy głośnikowe: Elac Debut F6.2 (test), Wharfedale Linton Heritage (test),

Kable głośnikowe: Chord Clearway X, 

Kable sygnałowe: Tara Labs Apollo Extreme, Oyaide PA-2075 RR V2, 

Zasilanie: DH Labs Encore 2m, SUPRA LoRad Silver 2m, Tomanek TAP8+ z DC Blockerami.

4 komentarze

  1. W zeszłym roku (w dystrybucji właśnie od jesieni) pojawiła się Rega P2 z ramieniem, w którym jest już regulacja antyscatingu (jest dodatkowa regulacja 0-1-2 ale w istocie można płynnie przesuwać magnes). Aż dziwne, że trafiliście na wersję bez tego ramienia.

    Pozdrawiam serdecznie!

    Andrzej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *