Eversolo DMP-A6. Streamer 2023 roku?

To już nasz drugi streamer odsłuchiwany w krótkim czasie. Niedawno mieliśmy na testach odtwarzacz sieciowy Matrix audio mini-i pro3. Nie dość, że bardzo pozytywnie nas zaskoczył jakością komponentów, to równie dobrze brzmiał jak wyglądał. Tym razem nasz wybór padł na Eversolo Amp-6. Bez wątpienia najbardziej pożądany przez audio entuzjastów streamer w 2023 roku. Cały fenomen popularności urządzenia bierze się z wyjątkowo dobrego przyjęcia przez samych użytkowników. Nadmienić należy, iż owe fantastyczne opinie posiadaczy pojawiły się wcześniej niż recenzje w branżowych czasopismach. Postanowiliśmy przekonać się na własnej skórze, czy te wszystkie zachwyty mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. 

Odtwarzacze, czy transporty sieciowe to obok przetworników cyfrowo-analogowych najszybciej rozwijająca się dziedzina w branży sprzętów audio. Nowe modele, czy każda kolejna wersja urządzenia to często bardzo odczuwalna jakościowo zmiana. Rozwój technologii jest bardzo szybki, a twórcy prześcigają się z coraz bardziej innowacyjnymi rozwiązaniami.

Budowa i funkcjonalność

Pierwsze wrażenia jakie Eversolo sprawia zaraz po wyjęciu z pudełka są więcej niż pozytywne. Aluminiowa, starannie wykonana obudowa, z regularnymi frezami po bokach daje poczucie obcowania ze sprzętem droższym, niż jest w rzeczywistości. Dodatkowo na frontowym panelu umieszczono imponujący, dotykowy 6-calowy ekran LCD. A to dopiero początek udogodnień. Po prawej stronie ekranu znajduje się pokrętło służące do zmiany głośności oraz włączenia i wyłączenia urządzenia. Z tyłu, standardowo mamy szereg wejść i wyjść, gniazdo sieciowe, a u górny tylnego panelu swoje miejsce znalazły anteny bluetooth i wi-fi. Mamy dwa wyjścia analogowe (RCA i XLR), a także aż cztery cyfrowe (koaksjalne, optyczne, USB audio i HDMI). Jeśli chodzi o wejścia to są dokładnie trzy: koaksjalne, optyczne oraz USB (typu C).  Pod spodem streamera znajduje się płytka z dostępem do miejsca na dysk SSD typu M.2 NVME 3.0 (do 4 TB pojemności). 

Sercem urządzenia jest podwójny przetwornik cyfrowo-analogowy ES9038Q2M, oferujący 7 filtrów brzmienia. Wsparty jest ośmiordzeniowym układem XMOS XU316 z pełnym wsparciem MQA. Eversolo jest kompatybilny z plikami PCM do 768 KHz i DSD (22,6 MHz). Biorąc pod uwagę powyższe aspekty, technicznie oferuje pełne spektrum dekodowania. Zostając przy ocenie funkcjonalności, pod względem obsługiwanych aplikacji również jest lepiej niż dobrze. Na pokładzie mamy zainstalowany Tidal, Qobuz, Highresaudio, Amazon Music, Deezer oraz dwie aplikacje radia internetowego. Szybko zainstalowaliśmy również aplikację Spotify. Z tym jednak problemem, iż jej sterowanie odbywało się z poziomu urządzenia, bowiem dedykowana aplikacja Eversolo Control tego nie umożliwia. Na pewno nie jest to wygodne. Dlatego na co dzień korzystamy albo ze Spotify Connect, albo z zainstalowanego Tidala, którego sterowanie z poziomu aplikacji jest bezproblemowe. Z pozostałych, ważnych technologii strumieniowania sieciowego wymienić należy Tidal Connect z MQA, Air Play 2,  Roon Ready obsługę Apple Air-Play 2 i Bluetooth z AptX. Na dokładkę urządzenie oferuje możliwość podłączenia zewnętrznego czytnik płyt CD i ich zgrania do biblioteki plików na dysku SSD. 

Nie ukrywamy, że opisując funkcjonalność Eversolo mamy niemały ból głowy, by o czymś nie zapomnieć. Streamer pod tym względem oferuje bardzo wiele. Na koniec wspomnimy jeszcze o jednym. DMP-A6 współpracuje z dyskami sieciowymi w protokole NFS, SMB, Web DAV, UPnP/DLNA. Sprawdziliśmy ten ostatni, a źródłem był MacBook Pro z oprogramowaniem Audirvana. 

Wiele się mówi o kwestii zasilania sprzętów audio. Nie da się ukryć, że większość z nas ceni zasilanie liniowe oparte na transformatorze. Natomiast w Eversolo użyto zasilacza impulsowego, według zapewnień producenta o bardzo niskim poziomie szumów. Co ciekawe w przedsprzedaży dostępna jest inna, wyższa wersja odtwarzacza sieciowego marki Eversolo DMP-A8. Oparta jest na innym przetworniku cyfrowo-analogowym, a zasilanie jest liniowe. Koszt przekracza dwukrotność ceny podstawowej wersji DMP-A6. 

Zestawienie systemu

Streamer zestawiliśmy z kanadyjskim wzmacniaczem Moon 240i oraz austriackim Ayonem na lampach 6L6. Połączyliśmy go zarówno z kolumnami opartymi o głośnik szerokopasmowy Fostex Fe166nv oraz z kolumnami Dynaudio Excite X34. Eversolo testowaliśmy jako wielozadaniowy streamer, transport sieciowy, a nawet jako czysty DAC. Choć w tym ostanim aspekcie nie mieliśmy dużych oczekiwań. To zdecydowanie funkcja dodatkowa i w takich aspektach postanowiliśmy ją ocenić. W trakcie odsłuchów korzystaliśmy z aplikacji Tidal i Spotify zainstalowanych na streamerze, a także sprawdziliśmy strumieniowanie poprzez Tidal- i Spotify Connect.

Brzmienie

Przed naszym pierwszym osobistym zetknięciem ze streamerem Eversolo sporo o nim czytaliśmy i słyszeliśmy. Głównie od samych użytkowników, bądź potencjalnych użytkowników. Nie da się ukryć, iż od pierwszych chwil pojawienia się na rynku,  ten odtwarzacz sieciowy budził sporo emocji. Od wielu zachwytów, po określenia takie jak „Rose dla ubogich”, czy „czysty marketing z dobrą funkcjonalnością, o przeciętnym brzmieniu”. Jak zwykle, prawda leży gdzieś pomiędzy, a my po bezpośrednich odsłuchach i porównaniach jesteśmy więcej niż zadowoleni. 

Nasze odsłuchy zaczęliśmy od wcześniej już stworzonej playlisty, której użyliśmy do testów streamera Matrix audio mini-i pro 3. Już po pierwszych przesłuchanych utworach mieliśmy poczucie nieco bogatszej sceny, z bardziej zróżnicowanym i co ważne namacalnym dźwiękiem w porównaniu do mini-i pro3. Jednoznacznie potwierdził nam nasze spostrzeżenia odsłuch minialbumu „Holy Ground” holenderskiej grupy HAEVN. Płyta jest zrealizowana na wysokim poziomie, a Eversolo potrafi pokazać tę jakość nagrań. Całość brzmi bardzo przestrzennie, z wyrazistym i obecnym wokalem Marijn van der Meera. 

Niemal od samego początku, naszą uwagę zwrócił sposób prezentacji drugiego planu. Jest on na tyle rozdzielczy, iż bez problemów odseparujemy brzmienia zlokalizowanych w nim, pojedynczych instrumentów. Oczywiście sporo zależy od samego utworu i jego jakości realizacji. Lepszy efekt w tym aspekcie uzyskaliśmy w połączeniu z tranzystorowym Moonem niż lampowym Ayonem. Owe połączenie oferuje więcej detali, z lepszą dynamiką,  a także o dziwo bardziej angażującym brzmieniem. W tym połączeniu imponuje również szerokość sceny, ale to już większa zasługa kanadyjskiego wzmacniacza. Podłączając Eversolo pod różne urządzenia, przekonaliśmy się, że streamer w tym aspekcie od siebie niewiele dodaje. Za to w perspektywie głębi, streamer ma spory wpływ na brzmienie całego systemu. Do którego wzmacniacza go nie podłączymy i porównamy z innymi źródłami, Eversolo nie ma czego się wstydzić. Zakres prezentowanej sceny w głąb zaczyna się sporo za kolumnami oraz wychodzi w stronę słuchacza. W połączeniu z szerokością oferowaną przez Moona, otrzymujemy poczucie obszernego, trójwymiarowego brzmienia. W przypadku Eversolo i Ayona, mamy do czynienia z bardziej skupionym i scentralizowanym brzmieniem, ale dalej zachowującym pokaźną głębie. Takie granie również może się podobać.

Te słowa bardzo dobrze oddaje odsłuch covera Neila Younga „Only Love Can Break Your Heart” w wykonaniu Unclubbed i Gerarda O’Connella. Głos wokalisty z Wysp Brytyjskich zaczyna utwór daleko za kolumnami, by zaraz potem znaleźć się blisko słuchacza. Skutecznie obrazuje to  pokaźny zakres możliwości chińskiego streamera do kreowania głębi.

Po dłuższym rozbracie powróciliśmy do dawno niesłuchanej płyty Tilla Brönnera i Dietera Ilga „Nightfall”. Jej odsłuch na testowanym streamerze sprezentował nam same przyjemne odczucia. Mamy tam tylko dwa instrumenty, a tak wiele się na tej płycie dzieje. W tej części opisu skupimy się głównie na prezentacji brzmienia kontrabasu Ilga. Eversolo w zakresie niskich tonów odznacza się dalej ponadprzeciętną rozdzielczością, szybkością oraz precyzją. Pociągnięcia struny kontrabasu wybrzmiewają do końca, nic się tu nie rozmywa. Co jest bardzo ważne w trakcie odsłuchu tej płyty. 

Zmieniamy nieco repertuar, ale dalej pozostajemy przy ocenie niskich częstotliwości. Po kilku  wytypowanych przez nas utworach przekonujemy się, iż w Eversolo niskie tony należą do najjaśniejszych punktów urządzenia. Potrafią zejść nisko, zachować potęgę i dynamikę, a nie stracić przy tym kontroli. Duży plus tego streamera. 

Całość brzmienia DMP-A6 jest dość dobrze zbalansowana. Więcej niż solidne niskie tony, detaliczna średnica z nieco utemperowaną górą. W przypadku połączenia z charakternym i dynamicznym Moonem, a także Dynaudio Excite X34 (które nieco eksponują wyższą średnicę) tworzą spójne i przyjemne dla ucha brzmienie. Długie odsłuchy nie męczą, pozwalają eksplorować sieciowe zasoby, a pliki hi-res puszczone z dysku SSD urzekają jakością brzmienia. Wszystko jest na swoim miejscu. Natomiast, czego nam momentami brakowało? Nieco nasycenia wokali, zarówno tych męskich jak i żeńskich. Oczywiście biorąc pod uwagę cenę urządzenia to już tylko nasze takie utyskiwanie.

Posłowie

Ma w sobie coś Eversolo, pewną wyjątkowość. Rzadko zdarza się, że na boczny tor odstawiamy słuchanie fizycznych nośników,  czy to winyli, czy płyt CD. Ten streamer potrafił wciągnąć nas w świat cyfrowej muzyki. A skoro tak się stało, to jest to dobry sprzęt, który zostaje z nami na dłużej.

Na koniec przesyłamy podziękowania krakowskiemu salonowi audio www.mp3store.pl, za udostępnienie streamera do testu. 

System odsłuchowy

Wzmacniacz: Ayon Scorpio XS (test), Moon 240i,

Źródła: Cyrus dAD7, Rotel RCD-1572 MKII (test),

Zestawy głośnikowe: Wharfedale Linton Heritage (test), Fostex Fe166NV DIY (test), Dynaudio Excite X34,

Kable głośnikowe: Tellurium Q Blue II, Canare 4S11,

Kable sygnałowe: Tara Labs Apollo Extreme, 

Zasilanie: DH Labs Encore 2m, SUPRA LoRad Silver 2m, YARBO SP-8000PW, listwa zasilająca: Tomanek TAP8+ z DC Blockerami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *